Denerwuje mnie to przekonanie, że demokracja dana jest nam ,,raz na zawsze” i działa samoistnie. Przez swoją pracę ,,Utrzymując światło” chciałam pokazać, że nie jest gotowym pomnikiem, a czymś tworzonym wspólnie, czymś kruchym i wymagającym pracy przy utrzymywaniu jej światła. Problem leży w bierności, a bez zaangażowania wolność szybko znika.