Projekt porusza temat przemocy seksualnej oraz gniewu, który rodzi się z bezsilności wobec systemu, społecznej obojętności i nieustannego odkładania spraw na później.
Centralnym elementem pracy jest zegar — symbol czasu, który dla osoby pokrzywdzonej nie jest obojętny. Na jego tarczy znajdują się słowa: „pomóc”, „uwierzyć”, „zareagować”, „rozliczyć”. Reprezentują one działania, których osoba doświadczająca przemocy oczekuje od otoczenia i instytucji. Zamiast natychmiastowej reakcji pojawia się jednak czekanie.
Najważniejszym symbolem pracy jest ręka naciskająca przycisk „drzemki” na budziku. Gest ten oznacza odłożenie sprawy na później, przesunięcie odpowiedzialności i oddalenie momentu, w którym osoba pokrzywdzona zostanie wysłuchana i otrzyma sprawiedliwość. Tak jak alarm można uciszyć i odłożyć jego sygnał, tak samo problem przemocy seksualnej może zostać na chwilę „wyciszony” — ale nie znika.
Hasło „Ofiary czekają, system drzemie” podkreśla kontrast pomiędzy pilnością doświadczenia osoby pokrzywdzonej a powolnością lub bezczynnością systemu. Obok zegara pojawia się pytanie dotyczące skali przemocy seksualnej: ile razy jeszcze możemy nacisnąć „drzemkę”, zanim zaczniemy naprawdę reagować?
Gniew obecny w tej pracy nie jest wściekłością. Jest reakcją na niesprawiedliwość. Rodzi się z konieczności ciągłego czekania, przypominania, zgłaszania i domagania się reakcji. Jest gniewem, który nie niszczy, ale mobilizuje — staje się katalizatorem zmiany.
Projekt jest więc sprzeciwem wobec odkładania cudzej krzywdy „na później”. Bo dla osoby, która doświadczyła przemocy, każda kolejna „drzemka” systemu oznacza dalsze oczekiwanie. A gniew może być momentem przebudzenia — początkiem odzyskania głosu, godności i sprawczości.