„Street view”
Ta fotografika jest portretem człowieka złożonego z wielu obrazów doświadczeń i sprzeczności. W debacie publicznej coraz częściej próbujemy redukować innych do jednej etykiety: poglądu, grupy, tożsamości, jednego zdania wypowiedzianego kiedyś w internecie.
Tymczasem obywatel nie jest jednowymiarowy. Demokracja wymaga zgody na tę złożoność. W moim obrazie twarz wyłania się z wielu nakładających się fragmentów, tak jak nasz obraz świata powstaje z informacji, pamięci i doświadczeń. Pytanie brzmi: czy potrafimy jeszcze zobaczyć człowieka pod wszystkimi etykietami, które na niego nakładamy?