Projekt wyrasta z buntu wobec fasadowej inkluzywności i obojętności systemu. Hasło „DO PARTERU!” traktuję wielowymiarowo – to nie tylko brutalna rzeczywistość barier architektonicznych, ale też metaforyczne, przemocowe sprowadzenie człowieka do parteru przez instytucje. Wierzę, że prawdziwie demokratyczna wspólnota wymaga od nas braterstwa i głębokiej empatii, bo w końcu za każdą z owych "instytucji" stoją decyzje konkretnych ludzi. Ograniczenia i słabości nie są problemem wybranej grupy – w każdej chwili mogą dotknąć każdego z nas. Ten plakat to mój głos w obronie ludzkiej godności, o którą we współczesnym świecie wciąż zbyt często trzeba walczyć.