Wolność nie zawsze krzyczy. Czasem jest modlitwą pośród tłumu, czasem zdaniem zapisanym na murze, czasem jednym słowem trzymanym w dłoni.
Te trzy fotografie opowiadają o prawie do wyrażania przekonań w przestrzeni publicznej. O jednostce, która pozostaje przy swoim głosie — religijnym, politycznym, osobistym — również wtedy, gdy wokół istnieją inne głosy.
Demokracja zaczyna się właśnie w tej przestrzeni: w prawie do mówienia, ale także w gotowości, by pozwolić przemówić innym.

