Współczesny system społeczny i technologiczny usiłuje sprowadzić nas do roli „klonów” – powtarzalnych, przewidywalnych jednostek, które w imię fałszywie pojętego spokoju i „dobrych manier” tłumią w sobie naturalne emocje. Uczy się nas, że gniew jest błędem w kodzie, czymś nieeleganckim i destrukcyjnym. Jednak to właśnie ten kontrolowany, systemowy paraliż pozwala innym urządzać nasz świat bez naszego udziału.
Prace z cyklu „Klony” stają się wizualnym manifestem oporu formy przeciwko narzuconemu schematowi. Organiczna struktura poddana technologicznej presji nie poddaje się bezgłośnie – ulega dekonstrukcji, ale zyskuje nowy, autonomiczny byt. Ten proces to artystyczna metafora konstruktywnego gniewu.
Nasz gniew nie jest ślepą wściekłością; to reakcja obronna na niesprawiedliwość i próbę odebrania nam podmiotowości. To impuls, który sprawia, że bierny „klon” – kopia skazana na powtarzalność – budzi się, odzyskuje głos i staje się unikalnym, asertywnym obywatelem.
Prezentowane grafiki to pomost między tradycją a nowoczesnym kodem. To dowód na to, że nawet w świecie algorytmów tli się organiczna dusza, której nie da się w pełni skopiować ani uciszyć. To wizualny wyzwalacz (trigger) do przebudzenia, odzyskania sprawczości i buntu w imię własnej godności.