Kiedyś Hitler budował swoją potęgę na strachu i nienawiści do innych nacji – dzisiaj wielu polityków korzysta dokładnie z takich samych wzorców, siejąc nienawiść i podsycając niepokoje społeczne. Obecnie z ust prezydenta Donalda Trumpa padają wobec imigrantów słowa o „robactwie”, „wrogach narodu”, „zatruwaniu krwi narodu” przywodząc na myśl historyczny język autorytarnych przywódców i nazistowską ideologię czystości rasowej. Tramp to demagog i populista, zdolny niszczyć zdobycze demokratycznego świata, jeśli staną na drodze do zdobycia jeszcze większej władzy. To wspólny język pogardy wobec innych ludzi - dyktatora sprzed lat i współczesnego polityka stał się inspiracją do powstania plakatu i zestawienia razem tych postaci. Kiedy w społeczeństwie istnieje przyzwolenie na skrajnie nacjonalistyczną, rasistowską narrację, politycy skrupulatnie wykorzystują ją do własnych celów rosnąc w bardzo niebezpieczna siłę, z którą już kiedyś przyszło się nam mierzyć.