To czarno-białe zdjęcie, nie daje prostych odpowiedzi. Prowokuje do refleksji nad naturą wolności jako pojęcia dynamicznego, często nierozerwalnie związanego z jej przeciwieństwem: ograniczeniem.
Moją tezą jest to, że wolność nie jest stanem statycznym, który się osiąga i posiada, lecz procesem. Jest to ciągła walka, pragnienie, które napędza nas do pokonywania przeszkód, zarówno tych fizycznych, jak i tych w naszych głowach. Zdjęcie to jest wizualną metaforą tego właśnie procesu. Powstało przypadkiem w Warszawie, kiedy zauważyłem dziewczynę próbująca przedostać się z/do pustostanu poprzez drewniany płot.