Na pierwszym planie kolażu kobieta gwiżdże w stronę policji — gest, który odwraca tradycyjny układ sił: to nie funkcjonariusz sygnalizuje porządek tłumowi, lecz obywatelka głośno i wprost komunikuje władzy, że przekroczyła granicę. Nad nią i za nią stoi tłum — tysiące ludzi z parasolkami, którzy tego dnia zebrali się na poznańskim placu w liczbie około 10 tysięcy osób. To oni sprawiają, że jej gest nie jest odosobnionym krzykiem, lecz częścią zbiorowego głosu.
Kolaż fotograficzny złożony wyłącznie z moich zdjęć wykonanych w 2016 roku podczas Czarnego Protestu w Poznaniu. *Bez użycia sztucznej inteligencji