Unikamy gniewu, bo nauczyliśmy się, że jest niegrzeczny. Osobie racjonalnej zwyczajnie nie przystoi się złościć. W tym samym czasie, gdy my w imię demokratycznych standardów tłumimy w sobie złość, ktoś inny skrzętnie je zagospodarowuje. Po cichutku, powolutku pozwoliliśmy, aby gniew został zdominowany przez środowiska faszyzujące, ksenofobiczne i rasistowskie. Czas go odzyskać.
Gniew, nie wściekłość.
Gniew, jako reakcja na niesprawiedliwość.
Gniew, jako katalizator.
Gniew w imię godności i sprawczości.
Złość pojawia się w momencie zagrożenia wartości lub złamania zasad gry i wbrew obawom – nie paraliżuje ona myślenia. Odwrotnie, mobilizuje organizm do obrony i skłania do działania w imię zmiany.
Nie zapominajmy, z czego zrodziła się polska wolność.
Sierpień '80 nie zrodził się z akademickich dysput o ustrojach, ale z potężnego, autentycznego gniewu ludzi, którzy mieli dość arogancji władzy i tego, że ktoś planuje im życie i przestrzeń bez ich udziału. Liderzy nie tłumili tej złości, ale przekuli ją w konstruktywny postulat polityczny. Ta sama siła napędzała Czarny protest i protesty o wolne sądy.
Skoro ten sam konstruktywny bunt o godność zbudował naszą historię, to właśnie o ten rodzaj przebudzenia prosimy w konkursie Democratic Trigger osoby twórcze. Szukamy twórczego gniewu, który jest uświadomiony, daje wpływ na to, jak się zachowujemy i pozwala na asertywną komunikację.